Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
194 posty 2367 komentarzy

Zwiastun Świtu

Mind Service - Poszukuję, badam, odkrywam, uświadamiam, prowokuję.

Wojtas kompletnie oszalał

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każda kolejna jego notka to kolejna totalna kompromitacja

W ostatniej swojej "wizji" niby na temat dobra (niby, bo to co pisze z poważnymi rozważaniami na temat dobra nie ma nic wspólmego) zapodaje takie rewelacje:

//system filozofii personalistycznej może być z tych racji uważany za najbardziej wszechstronnie obejmujący zagadnienia naszej rzeczywistości//

- Oczywiście, że tak. Tylko, że Wojtas nie rozumie na czym polega personalizm. Albo jest inna możliwość: Wojtas wykorzystuje w nieuprawniony sposób nazwę filozofii personalistycznej  podkładając pod to swoje pojęcia, które są z nią sprzeczne. To się nazywa kłamstwo w żywe oczy.

Wojtas nie ma pojęcia o sprawach w których się wypowiada, takim przykładem jest Biblia:

//najstarszą księgą biblijną nie jest Pięcioksiąg, a Księga Ezechiela. (...) Czyli Pięcioksiąg, w tym Księga Rodzaju, to późniejszy tekst „dopasowany” już  do ukształtowanej idei.//

- Tymczasem Ezechiel to w najlepszym przypadku lata 500-600 p.n.e. Księga Ezechiela powstała już po przesiedleniu. Została napisana w języku hebrajskim,  głównie prozą. Odróżnia ją od innych ksiąg prorockich Starego Testamentu logiczny i chronologiczny układ treści. Mimo iż prorok nie mógł służyć w świątyni 
z powodu niewoli, Księga Ezechiela ma bardzo kapłański charakter – znajdują się w niej liczne widzenia i proroctwa związane z samą świątynią.  Prorok piętnuje w księdze niewierność Izraela i zapowiada karę za jego grzechy. Jednocześnie księga zawiera treści mesjańskie i zapowiedź nowego przymierza.

 KJW nawet powołuje się w tym na ks. prof. Chrostowskiego. Jednak ks. Chrostowski mówi coś innego: "w VI wieku przed Chrystusem, czyli w okresie wygnania  babilońskiego. Stwierdziłem, że w jednej i drugiej są wspólne tradycje*, wspólny sposób myślenia, wspólne materiały źródłowe; że jedna i druga mają mezopotamski rodowód. Zwykło się mówić, że w Księdze Rodzaju 1–11 są wykorzystywane tradycje mezopotamskie oraz że ta część ma bardzo dawne pochodzenie, sięgające X wieku przed Chrystusem, podczas gdy Księga Ezechiela pochodziłaby z VI wieku przed Chrystusem. Należałoby zatem wnosić, że Ezechiel znał Księgę Rodzaju. Doszedłem do przekonania, że wprawdzie prorok Ezechiel znał tradycje, które są zamieszczone w Księdze Rodzaju 1-11, ale znał je w kształcie wcześniejszym." / //www.espe.pijarzy.pl/espe/65/65_czlowiekotwarty.htm

- Co z tego wynika? - To, że Wojtas nie ma pojęcia jak powstawały poszczególne Księgi Starego Testamentu, nie wie nic o gatunkach literackich występujących w Biblii, a  powstanie danej księgi utożsamia z kształtem jaki nadała jej ostateczna redakcja.

 A tutaj totalna kompromitacja Wojtasa. Pisze on tak:

//Bardzo znamienne zdanie, gdyż skoro Bóg, Stwórca, ocenia swe postępowanie wg kryterium dobra i zła, to te pojęcia istnieją poza Stwórcą, jako niezależne byty mentalne. Czyli nie Bóg jest źródłem wszystkiego, także pojęć, a istnieją byty niezależne od Boga.//

 - Zapytajmy więc jakim cudem pojęcia dobra i zła mają być utożsamiane z "niezależnymi bytami mentalnymi"? Czy to kolejny wytwór jego chorej wyobraźni? Podobnee rewelacje można znaleźć jedynie w pseudo opracowaniach rodem z New Age, ale czy powoływanie się na takie źródła może być brane pod uwagę? 


Wnioski nasuwają się same: Wojtas kompletnie oszalał. Jego wizje nie mają nic wspólnego z dyskursem filozoficznym i cywilizacyjnym. Tylko ktoś nie potrafiący samodzielnie myśleć takie rewelacje Wojtasa może brać na poważnie.

KOMENTARZE

  • @
    Wyznawców Wojtasa, jak i jego samego zapraszam do merytorycznej dyskusji. Ja nikogo nie banuję za poglądy, jak to robi Wojtas. Chętnie wyjaśnię wszelkie niuanse i odpowiem na pytania związane z omawianym tematem dobra, na które KJW nie jest w stanie odpowiedzieć.
  • @Skanderbeg 16:14:30
    ". Ale tu nad wszystkim czuwa oficer prowadzący-SL. Jednak nie doceniłem Go. SL wydawał mi się zbyt małolotny intelektualnie, z marną wiedzą, ale to on chyba tu karty rozdaje."

    :D))))))))))))))))))))))))

    Widzę, że nawet taki jełop jak ty czasami może mieć przebłysk geniuszu :D))))))))))))))))))))))))
  • @SpiritoLibero 16:21:01
    Spirito, prosiłem o merytoryczne wypowiedzi i pytania na temat. Ja wiem, że trudno ci zebrać myśli i masz rozbiegane oczka, bo po ostatnim bełkocie KJW masz mętlik w głowie i czujesz oddech Wojtasa za plecami. Jednak tutaj nie musisz się go bać. Ja umiem zrobić z nim porzadek. Tak więc pytaj na temat dobra, ja ci udzielę odpowiedzi na ktore Wojtas nie jest w stanie.
  • @Mind Service 16:35:50
    "Ja umiem zrobić z nim porzadek. '

    No to zrób ! Całkiem nieźle ci idzie :)

    Pytałem Pana Wojtasa jak was skorumpował, że tak zawzięcie propagujecie CP ale uchylił sie od odpowiedzi. To musi być grubsza sprawa... :D)))))))))))0
  • @Skanderbeg 16:50:54
    //A przecież taki Koneczny niczego nie tworzył, tylko opisywał.//

    - Dokładnie tak. Pisałem to już wielokrotnie. Wojtas myli podstawowe pojęcia. Jego CePownia to ideologia, którą na dodatek kreuje na totalitaryzm. Gdyby jego wyznawcy nie mieli wypranych mózgów od razu by to zauważyli...

    //Wg niego najważniejsza powinna być miłość//

    - On myli podstawowe wartości, nie ma pojęcia o ich uniwersalnym i hierarchicznym charakterze. Za to na każdym kroku neguje ich obiektywność i twierdzi, że mają relacyjny charakter. Nie jest w stanie jednak tego w żaden sposób uzasadnić.
  • @Autor
    "Zapytajmy więc jakim cudem pojęcia dobra i zła mają być utożsamiane z "niezależnymi bytami mentalnymi"?"

    Czym wg szanownego Autora jest w takim razie dobro i zło, skoro jego rozumienie przedstawione w krytykowanym artykule jest tak kompromitujące? Na czym polega ta kompromitacja, którą wypadałoby uzasadnić trochę szerzej.
    W krytykowanym artykule autor podał jak rozumie te pojęcia:

    "... wprowadzenie pojęcia dobra jako zgodności z nakazanym stanem rzeczy i zła (karalnego), jako przekroczenia nakazu bądź zakazu."
  • @SpiritoLibero 16:55:57
    Spiritus - ostatnie ostrzeżenie. Nie pozwolę na trollowanie przez ciebie jak nie potrafisz sformułować sensownego pytania na temat.
  • @Mind Service 17:13:59
    Grozisz?... :D)))

    A o co mam pytać ? Nic mądrego sie i tak nie dowiem.

    Ale spoko, czytam uważnie. Czasami nawet ostatnia łajza powie coś z sensem (zasada zepsutego zegara).
    Ty oczywiscie żadną "łajzą" nie jesteś :D))))
  • @Mind Service 17:13:59
    Ale dobra! Jedno pytanie ci zadam (nie wiem który już raz...)

    Czy w świetle ostatnio opublikowanego raportu Human Rights Watch, opisującego zbrodnie popełnione przez syjonistycznych najemników w Syrii zwanych "rebeliantami" popieranie ich leży w granicach twojego pojęcia "dobra"?
  • @SpiritoLibero 17:29:56
    //Czy w świetle ostatnio opublikowanego raportu Human Rights Watch, opisującego zbrodnie popełnione przez syjonistycznych najemników w Syrii zwanych "rebeliantami" popieranie ich leży w granicach twojego pojęcia "dobra"?//

    - Tak.

    To akurat z omawianym pojęciem dobra jako wartości nie ma związku, ale popieranie rebeliantów występujących zbrojnie przeciwko krwawemu dyktatorowi, który ma na sumieniu 100 000 istnień ludzkich jakich jego armia zamordowała i miliony Syryjczyków którzy zostali przez Assada wypędzeni ze swoich domów, to wysiłki mające na celu zakończenie tego konfliktu zasługują na miano dobra. Rosja, która przeciwstawia się tej normalizacji w imię swoich imperialnych interesów i jest odpowiedzialna na równi z Assadem za rozlew krwi w Syrii zasługuje na miano zła.
    Odnotować także należy, że ostatni raport Human Rights Watch, opisujący pojedyncze zbrodnie rebeliantów (oczywiście zasługujące na potepienie) nie może się równać z niedawnym raportem ONZ jednoznacznie obciążającym stronę rządową (100 000 zabitych).

    Więcej na temnat Syrii nie będzie. Teraz dobro w aspekcie filozoficznym i cywilizacyjnym. Jeśli potrafisz.
  • @Mind Service 17:47:43
    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, która pokrywa sie z twoimi wcześniejszymi deklaracjami.
    I właśnie dlatego nie jesteś partnerem do dyskusji dla żadnego normalnego i przyzwoitego człowieka.
    Potem sie dziwisz, że zniesmaczony admin wytnie ci jakiś komentarz ?
  • @SpiritoLibero 16:21:01
    //Widzę, że nawet taki jełop jak ty czasami może mieć przebłysk geniuszu //
    Ciągnie swój do swego...
  • @programista 17:13:36
    Dobro czy zło nie są nakazem. Są cywilizacyjnym imperatywem. Pojęcie dobra i zła ściśle związane jest z charakterem cywilizacji. Chyba jedynym uniwersalnie pojmowanym złem we wszystkich cywilizacjach jest morderstwo. Inne kwestie społeczne są różnie definiowane przez cywilizacje. Nie istniała i nie istnieje cywilizacja oparta na imperatywie zła.
  • @korwinista 03:09:19
    Za wikipedią:
    Imperatyw – (łac. imperativus – rozkazujący) – nakaz, reguła, zasada, która nie podlega dyskusji i którą można bezpośrednio wywieść z założeń teoretycznych. Imperatyw może mieć charakter zasady moralnej, artystycznej lub ideowej.

    Czyli imperatyw cywilizacyjny to nakaz, tak jak to przedstawił Krzysztof Wojtas.
  • autor
    Zostawiam tę notkę z tej racji,że mimo bardzo prymitywnego języka, jest tam próba (fałszywa) odniesienia do elementów merytorycznych.
    Powołanie się autora notki na ks. prof.Chrostowskiego:

    "Jednak ks. Chrostowski mówi coś innego: "w VI wieku przed Chrystusem, czyli w okresie wygnania babilońskiego. Stwierdziłem, że w jednej i drugiej są wspólne tradycje*, wspólny sposób myślenia, wspólne materiały źródłowe; że jedna i druga mają mezopotamski rodowód. Zwykło się mówić, że w Księdze Rodzaju 1–11 są wykorzystywane tradycje mezopotamskie oraz że ta część ma bardzo dawne pochodzenie, sięgające X wieku przed Chrystusem, podczas gdy Księga Ezechiela pochodziłaby z VI wieku przed Chrystusem. Należałoby zatem wnosić, że Ezechiel znał Księgę Rodzaju. Doszedłem do przekonania, że wprawdzie prorok Ezechiel znał tradycje, które są zamieszczone w Księdze Rodzaju 1-11, ale znał je w kształcie wcześniejszym." / "

    Czy na tej podstawie można mówić, iż Ezechiel znał Księgę Rodzaju (jako pierwowzór), czy też że Ezechiel znał tradycje zamieszczone w Księdze Rodzaju w kształcie wcześniejszym, a na których podstawie została napisana Księga Rodzaju?

    Osąd pozostawiam Czytelnikowi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:43:12
    //Czy na tej podstawie można mówić, iż Ezechiel znał Księgę Rodzaju (jako pierwowzór), czy też że Ezechiel znał tradycje zamieszczone w Księdze Rodzaju w kształcie wcześniejszym, a na których podstawie została napisana Księga Rodzaju?
    Osąd pozostawiam Czytelnikowi.//

    Ja wyjaśnię to innym, bo nie liczę że to zrozumiesz.

    Co powstało najpierw: Księga Rodzaju, czy Księga Ezechiela? O datach ostatecznych redakcji, już mówiliśmy i każdy to może sprawdzić sam; istotne jest to, że autor księgi Ezechiela znał treść z Księgi Rodzaju, który jest istotny. Jak można twierdzić, że "treść Księgi Rodzaju została dopasowana później" - to bzdura.

    Pierwsza część (rozdziały 1-11) opisuje historię pierwotną, odpowiada m.in. na pytania o początek ludzkości i źródło grzechu. Jest kompilacją dwóch źródeł: jahwistycznego (od Rdz 2,4b) i kapłańskiego (Rdz 1,1-2,4a), które wykorzystują częściowo materiały mitologiczne, jak babiloński enuma elisz (koniec II tysiąclecia p.n.e.) czy epos o Gilgameszu (2 poł. III tysiąclecia p.n.e. - tabliczka XI eposu mówi o wężu, który pokrzyżował plany człowieka).

    Księga Ezechiela to IV wiek przed Chrystusem. Dzieli ją z Gilgameszem trzy tysiące lat...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY